Asystenci AI przestali być „ciekawostką” dziś realnie skracają czas pracy zespołów produktowych, badawczych i projektowych.
Wizualizujemy potrzeby użytkownika, żeby projektować lepsze doświadczenia: UX, CX w efekcie BX.
Potencjału zastosowania i wsparcia się narzędziami AI warto szukać tam, gdzie zwykle tracimy najwięcej czasu i energii: na doprecyzowaniu koncepcji, dogadaniu się w zespole i szybkim pokazaniu „jak to działa” bez budowania pełnej makiety. Właśnie dlatego w naszym szkoleniu skupiamy się na praktycznym zastosowaniu asystentów AI w procesach projektowych, w tym min. service design thinking.
Czasem wystarczy jeden kadr, żeby wszyscy w zespole zrozumieli to samo. I właśnie dlatego w Service Design Thinking tak często wracamy do prostego powiedzenia: „Jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów”. Bo zanim zaczniemy budować makiety, opisywać wymagania czy planować sprinty, musimy najpierw uchwycić najważniejsze: sytuację użytkownika — jego cel, kontekst, emocje, przeszkody i momenty decyzyjne na ścieżce doświadczenia.
W praktyce największe straty czasu w projektach nie biorą się z braku narzędzi, tylko z braku wspólnego obrazu w głowach ludzi. Każdy interpretuje „problem użytkownika” czy „User Stories” trochę inaczej (to fenomen ludzkiego umysłu), te różnice wychodzą często w trakcie wdrożenia propozycji wartości/produktu: w niekończących się doprecyzowaniach, zmianach scope’u i poprawkach do tego, co „miało działać inaczej”. Dlatego storyboardy i szybkie wizualizacje są tak cenne i często skuteczne — porządkują rozmowę, przyspieszają decyzje i pomagają przełożyć customer journey na konkretne sceny, które można wspólnie ocenić.
W Service Design Thinking storyboard pełni rolę mostu między analizą a rozwiązaniem: domyka insighty z badań, nadaje kształt personom i touchpointom, a przede wszystkim pozwala sprawdzić, czy projektowane doświadczenie ma sens w realnym kontekście. Zamiast opisywać „co użytkownik zrobi”, pokazujemy, jak to wygląda krok po kroku — od pierwszego kontaktu, przez moment decyzji, aż po rezultat. To z kolei mocno ułatwia pracę na artefaktach SDT: mapach podróży klienta, service blueprintach, scenariuszach użycia czy mapach procesów.
A kiedy np. wchodzimy w etap realizacji MVP i uruchamiamy pracę w Agile/Scrum, ten „jeden obraz” nadal pracuje dla zespołu — tylko w innym miejscu procesu. Storyboard pomaga szybciej:
- doprecyzować Product Goal, Sprint Goal i zakres MVP, bo łatwiej ocenić, które sceny są krytyczne dla użytkownika, a które można świadomie odłożyć,
- rozbić koncepcję na epiki i user stories w Product Backlogu, ponieważ scena naturalnie podpowiada „kroki użytkownika”, zależności i momenty decyzyjne,
- ustalić wspólne rozumienie Definition of Done i kryteriów akceptacji, bo zamiast abstrakcyjnych zapisów odnosimy się do konkretnej sytuacji („to jest OK, jeśli użytkownik w tej scenie osiąga cel”),
- przygotować sensowniejsze Sprint Planning, bo zespół nie planuje „funkcji”, tylko dostarcza fragment doświadczenia użytkownika,
- prowadzić refinement bez przeciągania dyskusji, bo storyboard szybko ujawnia luki, ryzyka, niejasne założenia i miejsca, w których „coś się rozjeżdża” między biznesem, UX i technologią,
- prowadzić Sprint Review w oparciu o doświadczenie użytkownika, a nie tylko listę funkcji — szczególnie w rozmowie z klientem/interesariuszami. Zamiast prezentować „co dowieźliśmy”, przechodzicie wspólnie przez scenę: czy użytkownik potrafi wykonać zadanie? czy to ma sens w jego kontekście? czy coś go blokuje? Dzięki temu feedback jest bardziej konkretny, a decyzje o kolejnych krokach (MVP / scope / priorytety) zapadają szybciej,
- wzmocnić Retrospektywę: storyboard działa jak „ramka” do rozmowy o współpracy i jakości procesu. Możecie retrospektywnie ocenić nie tylko jak pracowaliśmy, ale też czy utrzymaliśmy fokus na doświadczeniu użytkownika. Przykładowo:
- które sceny były niejasne i spowodowały poprawki/rework?
- gdzie zabrakło doprecyzowania kryteriów akceptacji?
- w którym momencie straciliśmy wspólny obraz i zaczęły się różne interpretacje?
- co poprawić w sposobie tworzenia/scalania storyboardów, żeby kolejny sprint był płynniejszy?
- W efekcie storyboard przestaje być „grafiką do dokumentu”, a staje się narzędziem prowadzenia rozmowy: od zrozumienia potrzeb (SDT), przez planowanie i realizację (Scrum), aż po ocenę wartości i usprawnianie sposobu pracy (Review + Retro).
- Na koniec wisienka na torcie. Storyboard może odczarować Daily Scrum czyli spotkanie, które wielu wolałoby ominąć. Storyboard/makieta może pomóc osobom, które nie lubią mówić na forum w tym także osobom z barierami językowymi (np. w zespołach międzynarodowych) lub z trudnościami w wymowie. Nie oszukujmy się: dla wielu zespołów Daily bywa „znienawidzonym obowiązkiem” – zwłaszcza gdy przeradza się w raportowanie statusu, presję wypowiadania się na siłę albo sytuację, w której część osób po prostu nie chce mówić na forum. I tu storyboard lub szybka makieta opatrzona kilkoma tekstami oraz szybkimi komentarzami, może zrobić świetną robotę: zamiast długich deklaracji, można pokazać to, co się zrobiło i co jest planowane, co nas blokuje.
- Przykład? Programista/ka może przygotować mini-kadr lub zrzut z prototypu/sceny: „Tu jestem teraz, to domykam dzisiaj, tu mam ryzyko, a tu potrzebuję decyzji”, to wstrzymuje moje prace. Wtedy Daily staje się krótsze, konkretniejsze i mniej stresujące – bo komunikacja opiera się na wspólnym obrazie, a nie na „ładnym mówieniu”.
- Dodatkowy plus: osoby bardziej introwertyczne albo takie, które wolą komunikację asynchroniczną, mogą wrzucić wizualizację problemu przed Daily (np. na kanał zespołu), a spotkanie służy już tylko do synchronizacji i usunięcia blokad, zgodnie z ideą Scruma.
Daily – choć bywa w zespole „nielubianym obowiązkiem” — daje szybki wgląd w to, co dzieje się „tu i teraz”. Pozwala zobaczyć aktualne prace, zależności oraz czynniki, które mogą generować opóźnienia w dostarczeniu produktu lub rozwiązania (blokady, ryzyka, niejasności, brak decyzji, brak danych, brak akceptacji). Dlatego udział i wkład zespołu w Daily w jakiejkolwiek formie jest cenny – nawet jeśli ktoś nie chce mówić dużo na głos. A w wielu przypadkach sygnalizowanie problemów bywa łatwiejsze, gdy można je pokazać: krótką makietą, kadrem storyboardu lub zrzutem ekranu z komentarzem. Obraz przyspiesza zrozumienie, obniża barierę wejścia w rozmowę i pomaga zespołowi szybciej usuwać przeszkody. Dzięki transparentności prac mamy wgląd tu i teraz również zespół może ograniczyć inne spotkania i punkty styku w kanałach analogowych- ludzie, cyfrowych – rozwiązani informatyczne jak również obecnie już nawet agentami AI.
Owszem, często mamy sytuację, kiedy w trakcie Daily nie wnosimy nic nowego, ale przez to, że celebrujemy to wydarzenie, nie tracimy szansy na wychwycenie, jeżeli takowe problemy się pojawią. Jednocześnie nie wstrzykujemy tych zakłóceń do organizmu naszego zespołu , tworząc kolejne chaotyczne, sztuczne punkty styku i generując kolejne zakłócenia w rytmie pracy naszego scrumowego organizmu.
W Scrumie często mówi się o „optymalnej wielkości zespołu”, bo wraz ze wzrostem liczby osób rośnie też koszt koordynacji, warto też pamiętać o kosztach które ponosi które każdy członek zespołu każdego dnia, przełączenia się pomiędzy zadaniami. W praktyce nie chodzi jednak tylko o liczbę ludzi, ale o liczbę punktów styku, które trzeba utrzymać, żeby dowieźć wartość. A punktami styku mogą być nie tylko ludzie, lecz także systemy informatyczne (integracje, zależności, środowiska), procesy i narzędzia, a dziś coraz częściej również agenci AI, którzy wykonują część pracy lub wspierają ją operacyjnie.
Im więcej punktów styku, tym szybciej rośnie „tarcie” w projekcie: więcej ustaleń, więcej zależności, decyzji, instrukcji, więcej ryzyk „na styku”. Dlatego optymalizacja zespołu to często nie „zmniejsz liczbę osób”, tylko zmniejsz liczbę niepotrzebnych interakcji i uprość przepływ informacji.
I tu Scrum daje coś więcej niż tylko „bycie transparentnym”. Bo -> Transparentność to dopiero start wspólny obraz pracy i produktu, widoczny zarówno dla osób wykonujących pracę, jak i dla tych, którzy ją odbierają. Bez tego łatwo o decyzje oparte na domysłach, a artefakty o niskiej przejrzystości potrafią obniżać wartość i podnosić ryzyko. Ale prawdziwa magia zaczyna się krok dalej: kiedy ta przejrzystość uruchamia -> Inspekcję.
Zdrowo zaadoptowany Scrum w Orgnizacji wbudowuje Inspekcję w rytm pracy: planowanie, codzienna synchronizacja, przegląd i retrospektywa tworzą regularny „puls”, który pozwala szybko wyłapać odchylenia, blokady i niepożądane variancje – zanim urosną w realny problem. A to prowadzi nas do trzeciego kroku, który domyka całość: -> Adaptacja.
Bo Scrum nie jest po to, żeby tylko „wiedzieć jak jest” na Daily. Jest po to, żeby zmieniać kurs możliwie szybko, gdy tylko dowiadujemy się czegoś nowego. Jeśli coś przestaje mieścić się w akceptowalnych granicach albo efekt pracy nie spełnia oczekiwań, zespół koryguje proces, zakres, sposób pracy lub wytwarzany materiał – natychmiast, minimalizując kolejne odchylenia. I tu kluczowe jest jedno: adaptacja działa tylko wtedy, gdy zespół jest upodmiotowiony i samoorganizujący się – ma przestrzeń, żeby reagować, a nie jedynie raportować.
Właśnie dlatego dobrze przygotowane, wspólne artefakty (np. storyboardy, makiety, jasno opisane sceny i kryteria) nie są „ładnym dodatkiem”, tylko paliwem dla całego cyklu Scruma: widać → sprawdzamy → dostosowujemy. Dzięki temu zamiast dokładać kolejne spotkania i „ręczne synchronizacje”, zespół ogranicza liczbę punktów styku — i odzyskuje tempo
Dzięki transparentnemu wglądowi w prace (np. krótkie Daily, ale też czytelne wizualizacje, storyboardy, makiety, aktualny backlog i jasne kryteria) mamy wgląd „tu i teraz”, a zespół może ograniczyć inne spotkania i dodatkowe punkty styku w kanałach:
- analogowych — ludzie i ad-hocowe konsultacje, fizyczne wędrówki i kolejki do pokoju Senior Experta, te telefony, e-maile, które „zjadają” mam czas. Praca w środowisku, w którym interakcje pomiędzy członkami zespołu w organizacji nie zostały optymalnie zaprojektowane, dla kluczowych projektów od których np. zależy przyszłość i finanse naszej firmy. Tutaj „mało intuicyjne”, procedury i instrukcje, metodyki pracy wypracowane w dużych zasobach plikach często stają się w efekcie dodatkowym obciążeniem, które trzeba zrozumieć.
- cyfrowych — wąskie gardła w systemach i narzędziach, ręczne przeklejanie informacji,
- hybrydowych/nowych — współpraca z agentami AI, które mogą przejąć część zadań (np. akceptacje w semi-syntetycznych rozwiązaniach agentowych, podsumowania, analizy, generowanie wariantów scen/artefaktów), ale też tworzą nowe zależności, które warto kontrolować.
W efekcie wgląd i transparentność pozwalają zespołowi działać sprawniej nawet wtedy, gdy rośnie złożoność projektu — bo zamiast dokładać kolejne spotkania i „ręczne synchronizacje”, zespół ogranicza liczbę punktów styku i przenosi ciężar komunikacji na wspólne, widoczne artefakty. A to przekłada się nie tylko na efektywność, ale też na emocje: mniej frustracji, mniej napięcia i mniej poczucia chaosu. W zamian pojawia się większa przewidywalność, poczucie sensu i wspólnego kierunku — czyli warunki, w których łatwiej budować flow zespołu. Zespół pracuje lżej, podejmuje decyzje szybciej i finalnie dostarcza częściej, szybciej i więcej wartości.
Storyboard AI od Umiemy — narzędzie, które wspiera zarówno etap projektowy SDT, jak i dalszą pracę w Agile. Asystent pozwala generować sceny storyboard (tzw. „extra board”) na podstawie zdefiniowanych parametrów, takich jak: stage, touchpoint, persona, action, goal, visual_description. Dzięki temu zamiast zaczynać od pustej kartki, możesz w kilka minut stworzyć spójną wizualizację, która nadaje się do warsztatu, dokumentacji i prezentacji — oraz realnie przyspiesza iteracje w zespole.
W tym artykule pokażemy, jak taki sposób pracy wygląda w praktyce: od sceny w customer journey, przez storyboard jako narzędzie porozumienia w zespole, aż po wykorzystanie go do budowy backlogu i prototypowania w rytmie sprintów.
Czy jest Asystent Storyboard AI od Umiemy i jak wspiera proces kreacji?
Jednym z narzędzi, które pokazujemy w praktyce, jest Storyboard AI umiemy — asystent, który pomaga generować sceny storyboard (tzw. „extra board”) na podstawie zdefiniowanych parametrów. Zamiast zaczynać od pustej kartki, np. pracując w naszym ekosystemie, mechanizm automatycznie pobiera informacje na temat wywiadów z klientem i dobiera składniki, możesz też opisać scenę krótkim zestawem pól (np. stage, touchpoint, persona, action, goal, visual_description), a asystent tworzy spójną wizualizację, która może natychmiast trafić do warsztatu, dokumentacji lub prezentacji. Dzięki naszemu rozwiązaniu w kolejnych iteracjach, pracach storyboard będzie spójny wizualnie i stylistycznie.

To podejście wspiera service design na kilku poziomach:
- przyspiesza iteracje (zamiast godzin minuty),
- ułatwia komunikację między biznesem, UX i technologią (wszyscy „widzą to samo”),
- pomaga domknąć customer journey konkretnymi scenami i emocjami użytkownika,
- podnosi jakość warsztatów (mniej domysłów, więcej konkretu),
- wspiera tworzenie makiet i wizualizacji nawet wtedy, gdy zespół nie ma pod ręką grafika.
W trakcie szkolenia pokazujemy, jak dobrać i modyfikować parametry sceny, jak tworzyć warianty dla różnych person (np. różne grupy wiekowe, potrzeby, konteksty), a także jak wykorzystywać wygenerowane storyboardy w praktyce: w mapowaniu ścieżek, projektowaniu touchpointów, testowaniu hipotez i przygotowaniu materiałów dla interesariuszy.
Przykładowe grafiki wygenerowane przez umiemy storyboard AI
Poniższe wizualizacje powstały automatycznie na podstawie opisu scen w formie parametrów (m.in. etap procesu, touchpoint, persona, działanie i cel użytkownika). To dokładnie ten typ „szybkich kadrów”, który przyspiesza pracę w service design thinking — bo zamiast opowiadać scenę słowami, możesz ją od razu pokazać.
1) Student przeglądający kursy online (Discovery / wyszukiwanie szkolenia)
- „Discovery: użytkownik porównuje dostępne kursy na stronie uczelni, filtruje i wyszukuje ofertę.”
- „Student siedzi przy komputerze i przegląda katalog kursów online na ekranie.”

2) Starszy użytkownik szukający lokalizacji i kontaktu (Discovery / kontakt i adres)
- „Discovery: użytkownik sprawdza lokalizację instytucji oraz dostępne kanały kontaktu.”
- „Starszy mężczyzna trzyma tablet z mapą i ikonami telefonu oraz e-maila.”


3) Użytkowniczka szukająca lokalizacji i kontaktu w telefonie (Discovery / kontakt i adres)
- „Touchpoint mobilny: mapa, telefon i e-mail jako najszybsza ścieżka do kontaktu.”
- „Kobieta trzyma smartfon z mapą i ikonami kontaktu: telefon i wiadomość.”


4) Użytkownik szukający lokalizacji i kontaktu w telefonie (Discovery / kontakt i adres)
- „Wariant sceny dla innej persony — ten sam touchpoint, inny kontekst i perspektywa.”
- „Mężczyzna trzyma smartfon z mapą i ikonami kontaktu instytucji.”

g


Po więcej i zapraszamy na nasze kursy
Storyboard AI od Umiemy to praktyczne narzędzie, które pomaga przełożyć potrzeby użytkownika na konkretne sceny, szybciej domykać customer journey, przyspieszać warsztaty, a finalnie — skuteczniej budować propozycję wartości i prototypy usług/produktów. Największa zmiana dzieje się wtedy, gdy nie tylko o tym czytasz, ale siadasz do pracy na realnych przykładach, testujesz warianty person, touchpointów i celów — i widzisz, jak w kilka minut powstaje materiał, który normalnie wymagałby godzin.
Jeśli chcesz zobaczyć to na żywo, użyć w praktyce oraz nauczyć się, jak efektywnie korzystać z asystentów AI i budować propozycję wartości dla klienta — zapraszamy na nasze szkolenia:
1) AI Service Design Thinking w praktyce
Zastosowanie narzędzi AI w procesie definiowania potrzeb klienta i użytkownika
To kurs dla osób, które chcą połączyć klasyczne podejście Service Design Thinking z narzędziami AI wspierającymi analizę, kreatywność i automatyzację — w tym generowanie storyboardów, wizualizacji i materiałów warsztatowych.
AI Service Design Thinking. Od Podstaw Promptowania do Zaawansowanych Zastosowań AI
Prowadzą: dr Iwo Zmyślony, inż. Mariusz Wziątek
Link: https://umiemy.com/ai-service-design-thinking-warszawa-szkolenie/
2) AI Agile Vibe Coding (Agile / Scrum / prototypowanie)
Agile i Scrum w praktyce + narzędzia AI do prototypowania produktu cyfrowego
Jeśli pracujesz produktowo, prowadzisz zespół albo budujesz MVP — ten kurs pokaże Ci, jak łączyć Scrum, flow i narzędzia AI w praktycznym procesie tworzenia produktu (od backlogu po przyrost), z naciskiem na iteracyjność i „vibe” zespołu.
AI Agile Vibe Coding. Od Podstaw Promptowania do Zaawansowanych Zastosowań AI
Prowadzą: dr Iwo Zmyślony, inż. Mariusz Wziątek
Link: https://umiemy.com/ai-agile-vibe-coding-kurs-zwinnego-projektowania-produktow-w-stanie-flow-warszawa/
Jak wygląda ścieżka doświadczeń kursanta: od podstaw i „dla sceptyków” do SDT, a potem MVP w Agile/Scrum i Vibe Coding
Ta ścieżka jest zbudowana tak, żeby krok po kroku przeprowadzić Cię od zrozumienia fundamentów (bez presji „musisz wierzyć w AI”), przez praktyczne projektowanie doświadczeń użytkownika w Service Design Thinking, aż do budowy MVP i iteracyjnego dostarczania w rytmie Agile/Scrum — z wykorzystaniem Vibe Coding i narzędzi AI.
1) Start: podstawy i podejście „dla sceptyków”
Na początku porządkujemy fundamenty: czym AI jest, a czym nie jest, gdzie realnie pomaga, a gdzie szkodzi. Uczysz się prostego, praktycznego podejścia do promptowania i pracy z asystentami AI tak, żeby nie „zakochać się w technologii”, tylko używać jej jako narzędzia do myślenia, analizy i szybszej pracy.
2) Service Design Thinking: od obserwacji do wspólnego obrazu
Potem przechodzimy do SDT i pracy na realnym przykładzie — interfejsie strony Uniwersytetu. Tu powstają kluczowe elementy projektowe:
-
insighty i potrzeby użytkownika,
-
persony i kontekst użycia,
-
touchpointy oraz ścieżka doświadczeń,
-
storyboardy i sceny (np. generowane przez Storyboard AI).
Efekt: zamiast „gadania o użytkowniku” masz namacalny materiał, który zespół może wspólnie oceniać i rozwijać.
3) Most między SDT a delivery: z wglądów do decyzji produktowych
W tym miejscu dzieje się najważniejsze przejście: pokazujemy, jak z materiałów SDT zrobić praktyczny fundament pod wytwarzanie. Uczysz się:
-
jak z insightów wyciągać hipotezy,
-
jak wybierać sceny krytyczne dla wartości,
-
jak przekładać to na priorytety i zakres MVP.
4) Agile/Scrum bez romantyzmu: mechanika gry zespołowej
Następnie wchodzimy w Scrum „na czysto”: jako mechanikę pracy, a nie ideologię. Krok po kroku pokazujemy:
-
jak przekuć SDT w Product Backlog (epiki, user stories, kryteria akceptacji),
-
jak planować sprinty i podejmować decyzje o zakresie,
-
jak prowadzić Sprint Review i Retrospektywę w sposób, który realnie poprawia dowożenie wartości,
-
jak utrzymać przejrzystość pracy i szybciej wykrywać blokady.
Dodajemy też element „zdarzeń losowych” (jak w RPG), bo prawdziwe projekty nie są sterylne: zmienia się kontekst, pojawiają się ryzyka, braki danych, decyzje interesariuszy — i uczysz się, jak reagować na to w rytmie sprintów.
5) Vibe Coding: szybkie prototypowanie i iteracje MVP
Na końcu łączymy wszystko w praktyce: SDT daje kierunek i sens, Scrum daje rytm i strukturę, a Vibe Coding pozwala szybko prototypować i iterować rozwiązanie. Dzięki temu kursant wychodzi nie tylko z wiedzą, ale z doświadczeniem: jak z chaosu zrobić działający proces, który dowozi MVP krok po kroku.
Rekomendowane szkolenia AI w tym zakresie
-
Service Design Thinking dla zaawansowanych – kurs online z dr Iwo Zmyślonym
999,00 złAdd to WishlistAdd to Wishlist -
AI dla Sceptyków Kurs dr Iwo Zmyślony i inż. Mariusz Wziątek wersja rozszerzona dla Firm
999,00 złAdd to WishlistAdd to Wishlist

